Pasek Menu
  Egzotica.pl

  
ZALOGUJ SIĘ:


pamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta?
Możesz je sobie założyć!
 
Pokochaj zwierzęta egzotyczne!

Jesteśmy z wami już 4937 dni
SZUKAJ:
Wiedza > Artykuły > Oswajanie legwana zielonego
Hodowla gekonów phelsuma - Aranżacja Akwariów, Terrariów, Wiwiariów     



Oswajanie...
...czy też raczej przyzwyczajanie legwana do nowego otoczenia, siebie, oraz innych domowników. Użyłem słowa "przyzwyczajenie" ponieważ legwany są dzikimi zwierzętami, które nie są i nigdy nie będą oswojone tak jak pies czy kot. Nawet jeśli jesteśmy posiadaczami legwana od wielu lat i wydaje nam się, że potrafimy przewidzieć każdy jego ruch, każde zachowanie, to mamy rację - wydaje nam się. Legwany są na tyle inteligentnymi oraz indywidualnymi stworzeniami, że możemy je jedynie przyzwyczaić do prac w terrarium, do towarzystwa swojego oraz innych domowników. Możemy pokazać mu i udowodnić na przestrzeni czasu, że nie stanowimy dla niego zagrożenia, możemy nawet spowodować że nasza obecność będzie go uspokajała, nasze ramię może stać się dla niego drugim ( poza terrarium ) azylem, do którego legwan będzie mógł uciec gdy się wystraszy, gdzie będzie czuł się bezpieczny. Ale nigdy w pełni nie oswoimy legwana i nie powinniśmy obierać sobie tego za cel posiadania tej pięknej jaszczurki, ponieważ zafundujemy jej tym jedynie niepotrzebny stres. W dalszej części będę zamiennie używał słów "przyzwyczajenie" oraz "oswojenie", na to drugie jednak, należy patrzeć z przymrużeniem oka.

Metod oswajania jest kilka, nie każda z nich jest dobra dla każdego osobnika.
Najpewniejszą, najmniej stresującą i najmniej intruzyjną, ale i zarazem najbardziej czaso- i pracochłonną jest metoda polegająca na stopniowym przyzwyczajaniu do siebie młodej jaszczurki.
Składa się ona z 5 faz :

1. Pierwsza faza zaczyna się tuż po przyniesieniu młodego legwanka do domu. Do wcześniej przygotowanego terrarium o odpowiednich rozmiarach wsadzamy młodą jaszczurkę w worku ( bądź innym "opakowaniu"), w którym ją otrzymaliśmy. Zapobiegnie to szokowi, jaki może na jaszczurce wywołać nowe terrarium, zapewne większe od tego dotychczasowego w sklepie. Z pojemnika będzie wychodziła stopniowo odkrywając nowy świat, w miarę własnych możliwości, własnej odwagi – zmniejszy to jej stres. Zanim włożymy jaszczurkę, w terrarium powinniśmy umieścić miseczkę z jedzeniem i drugą z wodą po to, by jak najmniej manipulować przez pierwsze dni w terrarium. Na początek do jedzenia dajmy coś lekkostrawnego, polecam liście bazylii. Chodzi o to by legwan zaczął jeść. Często, z powodu stresu młode legwaniątka potrafią nie jeść nawet miesiąc. Na tym etapie jaszczurka ma być sama, tylko ona i nowe terrarium. Bez żadnych oczu w nią wpatrzonych ponieważ to również będzie ją stresowało. Możemy jedynie obserwować ją z ukrycia ale tylko gdy mamy pewność, że nas nie widzi i nie słyszy. Ten etap totalnego braku ingerencji powinien trwać przynajmniej 3-4 godziny a najlepiej do końca dnia i wejść dopiero wieczorem gdy jaszczurka już zaśnie.

2. Na tym etapie przebywamy już w okolicach terrarium, nie obserwujemy jednak legwana – nasze spojrzenie będzie go stresować. To my mamy być obserwowani przez niego. W tym czasie legwan musi sobie uświadomić, że nasza obecność nie stwarza zagrożenia, że terrarium to jest jego teren, na którym to on rządzi. Przez dłuższy czas może być tak, że każde nasze przejście obok terrarium będzie powodowało burzę w terrarium, legwan będzie biegał po ścianach i sufitach, rozwalał wszystko. Należy wtedy odejść i dać mu spokój, nie pakować rąk do terrarium aby poprawić opadniętą roślinkę, jemu to nie przeszkadza. To zachowanie może trwać nawet miesiąc-dwa. Może go nie być w ogóle – to zależy od legwana, a legwan jak wiadomo - każdy inny.

3. Etap trzeci, to etap agresji. Zaczyna się w momencie, gdy legwan czuje się już pewniej w terrarium i uważa je za swoje terytorium, którego będzie bronił. Na nasz widok, bądĽ próby naszej ingerencji w jego otoczeniu będzie się unosił na łapach, nadymał łałok oraz płuca, otwierał pysk, syczał i bił ogonem. Wtedy właśnie zaczyna się prawdziwa przygoda z oswajaniem, której efekty są dość szybko widoczne. Musimy teraz pokazać legwanowi, że nie zrobimy mu krzywdy a nasza dłoń musi zacząć się kojarzyć z czymś dobrym i przyjemnym. Chodzi oczywiście o jedzenie, a konkretnie przysmaki. Na wysuniętej dłoni trzymając dwoma palcami, powolutku podsuwamy mu listek bazylii bądź czegoś innego, co lubi. Jeśli zaczyna uciekać, powoli wyciągamy rękę z terrarium, zamykamy je i odchodzimy. Czynność tą powtarzamy aż do skutku, robiąc kilkugodzinne przerwy między nimi. Możemy wykorzystać przeciwko legwanowi jego łakomstwo. Dać mu rano tylko troszkę jedzenia, na przykład bazylii i zaczekać aż zje. Następnie znów wziąć listek bazylii do ręki i powoli mu go podsunąć. Za którymś razem jego głód go zgubi. Jeśli jednak nie uda nam się to w przeciągu dwóch godzin wstawiamy mu normalną porcję jedzenia i zostawiamy w spokoju. Jeśli natomiast się skusi i weĽmie listek, podajemy mu kolejne - i tak przez kilka dni. PóĽniej możemy przejść do kolejnego etapu.

4. Dotyk właściciela. Gdy jest już przyzwyczajony do nas na tyle by nie uciekać, możemy zacząć przyzwyczajać go do naszego dotyku. Zaczynamy od najbardziej newralgicznego punktu u legwanów - końcówki ogona. Podsuwamy rękę bardzo powoli w kierunku końcówki ogona, łapiemy ją opuszkami palców tak delikatnie, by legwan najmniejszym ruchem ogona mógł go nam z tych palców wyrwać. Powtarzamy to kilkukrotnie i dajemy spokój legwanowi do następnego dnia. Możemy dotykać naszego zwierzaka i dopóki się nadyma, kiwa głową i odchodzi, wszystko jest w porządku. Jeśli jednak zaczyna syczeć i atakować ogonem, oznacza to że legwan jest jeszcze silnie przestraszony i należy go zostawić. Koleją rzeczą, którą robimy jest ponowne wykorzystanie przeciw legwanowi jego ciekawości i łakomstwa. Ubieramy na siebie jakąś starą bluzę, sweter najlepiej w kolorze szarym, zielonym - nie jaskrawym czy kontrastowym ponieważ legwan będzie się nas bał. Jedną ręką podsuwamy mu listek bazylii pod nos, jednocześnie drugą rękę powoli podsuwając w jego kierunku. Jak już będzie chciał złapać listek bazylii to odsuwamy go nieco w kierunku drugiej ręki i w ten sposób zwabiamy go na nią. Nie każmy jednak legwanowi czekać na listek zbyt długo bo się zniechęci, na każdy przebyty przez niego krok po naszej ręce jeden listek. Najlepiej próbować tego rano, gdy legwan jest przed pierwszym posiłkiem.

5. Kiedy legwan już bez problemu pozwala sobie na łapanie za ogon, sam do nas przychodzi, czuje się u nas bezpiecznie, znaczy to że udało nam się przyzwyczaić do siebie legwana. Teraz, o ile pozwalają na to warunki atmosferyczne, czas na mały spacer po balkonie, tam gdzie pada słońce. Czas przyzwyczaić legwana do otaczającego świata, jego życie nie może się przecież ograniczać do terrarium. Na otwartej przestrzenia zaczyna się już wyższy stopień trudności z tego względu, że legwan może się wystraszyć i uciec nam z balkonu. Aby temu zapobiec chwytamy go u na sady ogona - delikatnie lecz pewnie, tak byśmy mogli przytrzymać legwana w razie gdyby się wystraszył. Dopóki nie przyzwyczai się dosłownie do wszystkiego nie powinniśmy odstępować go ani na centymetr. Silnie stresujący dla jaszczurki może być wiatr - coś co ją dotyka, a czego nie widzi, hałasy dobiegające zewsząd, ptaki, owady. Letnie kąpiele słoneczne są jednak na tyle korzystne dla legwanów, że warto przyzwyczajać je do spacerów przynajmniej po balkonie.

Pamiętać należy jednak, że to nie jest zaufanie za wszelką cenę, łatwo to wszystko zaprzepaścić agresywnym zachowaniem w stosunku do legwana, silnym stresem, dłuższą nieobecnością właściciela. Tę znajomość z legwanem trzeba pielęgnować. Zbyt nagłe poruszenie się nawet może przestraszyć naszego pupila i cała praca pójdzie na marne.

Metoda druga, której stanowczo nie polecam i dlatego nie zamierzam szerzej opisywać, polega na łapaniu legwana na siłę i trzymaniu w uścisku do czasu aż się uspokoi. Legwan jakoby ma wiedzieć kto tu rządzi. Jednakże, legwan to nie pies, a ze strachu rodzi się agresja, tak więc dziwię się niektórym doświadczonym terrarystom, którzy takie metody podają w swoich książkach. Z takiej metody "oswajania" czy też łamania psychiki raczej nigdy nie wychodzi nic dobrego, a legwana kosztuje ogrom stresu.

Uwagi końcowe:

* w trakcie oswajania legwana wszystkie czynności powinny być wykonywane możliwie jak najwolniej, bez nagłych ruchów.
* żadnej agresji, jeśli legwan nie daje się oswoić tak szybko jak byśmy tego chcieli - należy dać mu czas.
* nie wolno łapać legwana na siłę, ma czuć się wolny.
* nie wolno wypuszczać legwana na spacery po domu, dopóki w pełni się do nas nie przyzwyczai i nie da wziąć na ręce w razie potrzeby
* nasza cierpliwość zostanie nam odpłacona zaufaniem naszego legwana - warto nad tym pracować.


Autor: DuSka
komentarz[0] |

  Aktywność

Użytkowników: 2481
Ostatni: Retic1997

Gości na stronie: 3

Odsłon:15332027
Dziś676
Dziennie:3106
Rekord27676
(dnia)04-04-16

Więcej statystyk



  Ankieta

Czy podoba Ci się pytanie w tej ankiecie?

Ta, jest wporzo
Mogłoby być lepsze
Chyba kupie sobie nowego pająka
Jestem za równouprawnieniem kobi



[wyniki (440) | starsze ankiety]


© 2005 by Egzotica.pl Wszelkie prawa zastrzeżone. CMS: jPortal2 Strona wygenerowana w 0.021 sekundy.
Fresh IT - Świeże wsparcie informatyczne dla biznesu  |  PapaGekon - Hodowla gekonów phelsuma  |  wallmaniac.com - Twoje centrum pulpitu
  Spider Shop - Najwiekszy wybór ptaszników w Polsce!   |   TERRPOL.pl - terraria dla waszych pupili   |   exotic-crown.pl - Terrarium pełne pasji